Kto Tu Rządzi?
W zespole szkół nr 24 w Toruniu, za sprawą katechetki,
odbyło się swoiste referendum na temat, czy w piątki powinny
odbywać się dyskoteki. Niby sprawa z pozoru prosta, a jednak
nie. Z jednej strony dyrekcja szkoły, wykształcone grono
pedagogiczne, a z drugiej katechetka, która doprowadziła do tego, że
ok. 1500 osób wypowiadało się na powyższy temat. Władze szkolne nie
chciały „zadzierać” z Panem Bogiem i potulnie zgodziły się,
powiadamiając jednak Wydział Edukacji i Sportu miasta Torunia o tym
fakcie dodając, że szkoła jest świecka i że są protesty nauczycieli,
ale jako się rzekło, katechetka była górą. Była górą, bowiem miała
poparcie kanclerza toruńskiej kurii ks. A. Nowickiego, który
stwierdził, że tak być powinno, bowiem wynika to z przykazań
kościelnych, rozszerzając je dalej na zakaz spożywania mięsa.
Za czasów Chrobrego tym, którzy nie przestrzegali
postów, zwyczajnie wybijano zęby. A może by tak wrócić do dawnych
czasów?
Szanowny ks. Nowicki jak i Pani katechetka powołują się
na prawo kościelne. W Europie południowej jest jeden kraj Malta,
gdzie istnieje system prawny - kościelny. Wygląda na to, że bardzo
by się chciało wprowadzić i taki system w Polsce.
A robi to się tak. W artykule „Nowości” z dnia 17
lutego 2006 red. pani Justyna Wojciechowska – Narloch pisze, że
obowiązkiem dyrektora szkoły jest przywołanie do porządku
nauczyciela, a w tym przypadku katechetkę. Teoretycznie tak, ale to
niemożliwe! Dlaczego? To proste. Katecheci nie
podlegają nadzorowi oświaty.
Podlegają kurii, (ale pieniądze biorą z Oświaty). Jeżeli są w innym
pionie niż Wydział Oświaty, to władze miejskie katechecie mogą
„skoczyć”. Ale skoro są oddzieleni i samodzielni w szkole, to jakim
prawem pobierają pieniądze z kasy miejskiej?
Dyrektor
może interweniować na szczeblu kościelnym, ale wtedy pewno nie
będzie już dyrektorem. Dodatkowo dyrektor ma prawo i obowiązek do
działania, jeżeli: „postępowanie nauczyciela wykracza poza granice
zdrowego rozsądku”. Gdzie jest ta granica? Nikt nie jest w stanie
jej podać, a dla każdego będzie inna, szczególnie kurii. W takim
ujęciu można wszystko lub nic.
Nauka religii powinna być prowadzona
w salkach katechetycznych na terenie kościoła, na koszt kurii i jako
dobrowolne zajęcia dodatkowe, a do tego bez ocen na świadectwie.
Przecież religia to sprawa zupełnie osobista.
Takich i podobnych spraw w Polsce nie brakuje, jednak z
trudem przebijają się w prasie do wiadomości ogółu. Konflikty na
linii plebania, a okoliczni mieszkańcy, czasami trafiają na łamy
lokalnej prasy. Pisze o tym red. Jacek Kiełpiński w „Nowościach” z
dnia 15 lutego 2006. To nie jest sprawa nowa. Ciągnie się od
dłuższego czasu. Mimo słanych pism do kurii, ona milczy i tak samo
zachowują się władze gminy. Za sprawą kanonika Jana Pestki z Papowa
Toruńskiego dzieje się Gminie, i ludziom krzywda, a mała wiejska
społeczność jest podzielona, ziejąc ku sobie wprost katolicką
nienawiścią.
Początek tego wszystkiego miał miejsce, wówczas, gdy na
lekcji religii w/w ksiądz pobił dziewięcioletniego Dawidka. Gdyby to
zrobił lub miał zamiar to zrobić zwykły nauczyciel (jak to miało
miejsce w Solcu Kujawskim) już dawno by był pozbawiony prawa
wykonywania zawodu!
A ksiądz? Sami widzicie, jak jest w Polsce. Katecheta
nie podlega kuratorowi oświaty i tak jak w poprzednim przypadku,
można mu „skoczyć”, a kasa z gminy leci.
Przewodniczący Rady Gminy Łysomice pytany o zdanie
stwierdził, „Nie obchodzi mnie to”. To oczywiste. Szkoda fotela i
kasy. Kto się sprzeciwi czarnej sotni? Co dzieje się dalej? Pani
Agnieszka Wojciechowska, matka czworga dzieci (w tym, Dawidka)
została wyrzucona z zajmowanego mieszkania. Do kurii wpłynęło w
październiku ubiegłego roku pismo zawierające kilkanaście powodów,
dla których proboszcz powinien być odwołany. I co? No i nic. To samo
w prokuraturze. Obecnie matka Dawidka prosi o pomoc w znalezieniu
mieszkania.
Ludzie!!! Czy na czarnych nie ma siły? To od Was tylko
zależy czy będziecie żyli w państwie wolnym i demokratycznym, czy
będziecie prowadzeni na sznurku czarnych. Każdy obywatel zgodnie z
Konstytucją jest równy wobec prawa! Religia to sprawa bardzo
osobista! Opamiętajcie się wreszcie!!!
Bohdan