Wasal i Lenno

  

            Dzień dwudziesty szósty stycznia 2006 roku przechodzi do historii Polski i narodu polskiego jako wielki krok do przodu w wykonaniu Prezydenta "pomrocznej" – Kaczyńskiego.

            W tym to właśnie dniu złożył pierwsza wizytę zagraniczną, a z wyboru i potrzeby odbyła się ona w Watykanie. Ceremonia miała przeciętną oprawę taką, na jaką zasługuje przywódca takiego kraju jak Polska.lska.

Ze wzruszeniem naród oglądał na ekranach telewizorów powitanie w Stolicy Apostolskiej przez Papieża. Otwarte drzwi – wchodzi nasz Lech Kaczyński, trochę przygarbiony, kundlowato pochylony do przodu, pełen znakomitej pokory, jaką prawomyślny katolik być powinien okazać. Nie byle, jakie to miejsce! Zapomina biedny, że też jest głową państwa o odwiedza równego sobie – głowę państwa watykańskiego.

            To był jednak dopiero początek. Akcja rozwija się jednak dalej zgodnie z zaplanowanym scenariuszem. Prezydent w głębokim pół przyklęku całuje świątobliwą dłoń!

            Taki gest na zewnątrz wydaje się normalny, ale patrząc na to z drugiej strony to należy go odebrać całkiem inaczej. Jest wiek  XVI.....?

             Cofając się w czasie wstecz jesteśmy wszyscy świadkami wzruszającej uroczystości w relacji Możnowładcy Seniora i wasala – naszego prezydenta lennika. Lenno to potwierdzenie posiadanego dobra lub nowe nadania na różnych płaszczyznach – nadawanego w użytkowanie wasalowi. Taki układ nazywa się „stosunkiem lennym”.

            Nie jest to jednak takie proste! To musi być publiczne przy świadkach – z jednej strony jest to pewne zabezpieczenie a z drugiej podnosi prestiż Seniora. No i stało się!!

            Czy była przysięga na wierność? Chyba tak. Tak nasza Polska przez działanie polityków poddaje się w niewolę Watykanowi i organizacji zwanej Opus Dei.

             W wytycznych Papież oficjalnie powiedział, że Polska ma bronić kościoła na forum międzynarodowym, stanowić jak podobne kiedyś (zanim przybyli Krzyżacy do Polski) tam „przedmurze chrześcijaństwa”.

            Stanowić – by można było za tym murem robić „brudne” interesy. To bronienie kościoła zapewne ma przybierać formy nowoczesnych wypraw krzyżowych przeciwko islamowi (Irak, a w niedalekiej przyszłości Iran), prawosławiu czy innym narodom tzw. poganom.

            No i mamy nareszcie to, o co chodziło!!!

Teraz całkiem legalnie i w imieniu całegonarodu polskiego, przy tworzeniu odpowiednich uchwał finansowych sejmowych można będzie (trwonić kolejne miliardy dolarów) szastać groszem publicznym a jednocześnie z okrzykiem „Bóg tak chce”, wciskać swoje macki gdzie tylko się da – nie tylko w naszym kraju.

            To woda na młyn dla pana Rydzyka z moherowymi beretami, radia Maryja, telewizji „Trwam” oraz całej czarnej sotni.

Papież został oficjalnie zaproszony do Polski. A może by tak przeprowadzić sondę na terenie całego kraju, by był jasny obraz ilu jest za a ilu przeciw no i kto ma ponosić związane z tym milionowe wydatki!?

  

          Bohdan